|
Napisał Mariusz Milka
|
|
sobota, 21 lipiec 2007 |
 Właśnie płyniemy promem do Świnoujścia. Po drugiej stronie czeka już na nas nasza przewodniczka. Prom płynie szybko i cicho. Już prawie jesteśmy na miejscu. Trzeba kończyć pisanie... Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Napisał Mariusz Milka
|
|
sobota, 21 lipiec 2007 |
 Aktualnie leżymy na trawie w parku w Międzyzdrojach. Jedni jedzą lody, inni hamburgery. Dojechaliśmy tu autobusem. Po wczorajszej wędrówce wiele osób nie miało już sił iść dalej. Zdecydowaliśmy, że nie będziedmy się dzielić na idących i jadących. Po prostu wszyscy zapakowaliśmy się do autobusu. Tu w Międzyzdrojach jest dość tłoczno i męcząco. Około 18:30 chcemy dotrzeć autobusem przeprawy promowej do Świnoujścia. Stamtąd odbierze nas Magdalena - instruktorka ZHP ze Świnoujścia - zeszłoroczna ZORZOWICZKA. Dopiero od niej dowiemy się czy Śpimy na fortach, czy w siedzibie ZHP. Napisz komentarz (1 Komentarze) |
|
|
Napisał Kamila
|
|
sobota, 21 lipiec 2007 |
|
Po długim i męczącym dniu pełnym przygód trafiliśmy na teren Domu Dziecka w Lubinie. Ponad 12 godzin na nogach wielu dało się we znaki (m. in. Beci, która grzecznie już śpi). Według uczestników wyprawy ( i ich nóg) trasa była o wiele dłuższa niż przypuszczano, co okazało się prawdą. Prawie wszyscy obozowicze śpią na wiacie znajdującej się na posesji domu. Tylko dwie osoby znalazły się w ciepłym pomieszczeniu (a wraz z nami część sprzętu). Każdy z nas miał sznasę wykąpać się i spokojnie zjeść. Kto tego nie zrobił cierpi na chłód i głód. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał Mariusz Milka
|
|
piątek, 20 lipiec 2007 |
|
Jakiś czas temu dotarliśmy do Lubina. Śpimy na terenie domu dziecka. Jutro rano organizujemy dla naszych gospodarzy zajęcia krótkofalarskie, a potem idziemy, lub jedziemy do Międzyzdrojów. Tam po krótkim zwiedzaniu wsiadamy w autobus do Świnoujścia.
Napisz komentarz (2 Komentarze) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał Mariusz Milka
|
|
piątek, 20 lipiec 2007 |
 Właśnie kończymy obiad pod Wydrzym Głazem. Plecaki lżejsze, bo zjedliśmy ile się dało. Robimy zdjęcia i narzekamy, że jeszcze tak daleko do celu. Czyli wszystko w normie. Trzeba się spieszyć, jeśli mamy być w Lubinie przed zmierzchem. Dostęp do Internetu mamy dzięki naszemu superbohaterowi, który w trudnych warunkach terenowych zastępuje nam maszt antenowy. Napisz komentarz (3 Komentarze) |
|
|
Napisał Mariusz Milka
|
|
piątek, 20 lipiec 2007 |
 Wyruszyliśmy na wędrówkę. Naszym dzisiejszym punktem docelowym jest Lubin. Ale nie ten na Dolnym Śląsku, a ta wieś na Wyspie Wolin. Nasz pierwszy przystanek to Kołczewo. Zrobiliśmy zakupy i tu właśnie zjedliśmy obfite śniadanie... Napisz komentarz (1 Komentarze) |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Napisał Kamila i inni
|
|
czwartek, 19 lipiec 2007 |
|
Od samego rana prażyło słońce. Można spokojnie napisać, że mimo wczesnej pory było jak na patelni. Ładną pogodę wykorzystaliśmy w celu posprzątania namiotów, które po 6 dniach użytkowania były poprostu brudne. Nie obyło się bez generalnych porzadków. Znaleziono m. in. zagubione sztućce, pokrowce i latarki. Prawie wszystkie kanadyjki zostały wyniesione na dwór, koce i śpiwory wytrzepane. Dzięki temu na "jakiś czas" zapanował porządek. Po obiedzie nad bazą przeszła ulewa, która na krótką chwilę zburzyła spokój w obozie. Nie można jednak powiedzieć, że było aż tak źle. Znalazło się jednak kilku śmiałków, którzy z uśmiechem na twarzy wyszli z namiotów i zapoczątkowali taplanie się w błocie. Później dołaczyła do nich dh. Magda, która była jedną z nielicznych kobiet biorących udział w zabawie; oraz kilku nowych uczestników. Jak wiadomo, po burzy zawsze świeci słońce. Niektórzy obozowicze wybrali się na poszukiwanie tęczy. Jednakże widma rozszczepienia światła białego w kroplach deszczu w atmosferze ziemskiej w okolicach bazy nie stwierdzono. Napisz komentarz (1 Komentarze) |
|
|
Napisał Mariusz Milka
|
|
czwartek, 19 lipiec 2007 |
 Jutro czeka nas 3-dniowa wędrówka. Od wczoraj w każdej wolnej chwili odpoczywamy i oszczędzamy swoje siły. Pierwszego dnia będziemy szli z naszej bazy w okolice Wapnicy. Stamtąd postaramy się uruchomić stację pracującą ze znakiem SP6ZPZ/1. Drugiego dnia idziemy do Międzyzdrojów, skąd jedziemy do Świnoujścia. W Świnoujściu również planujemy aktywność w eterze. Być może z fortów, jednak jeszcze nie jest to pewne. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
|
<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnia >>
|